niedziela, 14 listopada 2010

Kolejne kolorowe bombki.

Powoli, jak żółw ociężale, przybywa bombek.






 Do wyhaftowania została mi jedna bombka i kilka gwiazdek. Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się skończyć haftowanie. 
Już wiem gdzie zawiśnie ten haft, ale muszę jeszcze wymyślić jak to zrobić, żeby miało ręce i nogi.

8 komentarzy:

  1. Piękne bombki,każda ma taki ciekawy wzorek.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy efekt wyszedł z tymi cieniowanymi nitkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie - te melanże są intrygujące, ładnie to wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny efekt - cieniowane nici zawsze są niespodzianką!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te bombki są fantastyczne w każdej wersji kolorystycznej!

    OdpowiedzUsuń