sobota, 4 grudnia 2010

:(

Drugiego misia jednak nie będzie:(
Jakoś mi zupełnie nie idzie... tego pierwszego krzyżykowało się super, ale może to wina kanwy. Tamta super: biała, sztywna, gęsta. A ta kremowa, wiotka, rzadka...
No nic, może miś doczeka lepszych czasów i ujrzy światło dzienne na następne Święta...
Ale jakby co, to jednego świątecznego misia już mam :D

1 komentarz:

  1. Najważniejsze to nic na siłę, to ma być przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń